nie było mnie dziś w mieście ... generalnie z samego rana zmyłem się ze stolicy i pojechałem odpoczywać i chillować się w doskonałej atmosferze ... wczoraj, a tego nie mówiłem napisałem jej wiadomość jednak nie odpisała - pytałem jak się czuje ... dziś odpisała że dobrze i chętnie się spotka, ale zupełnie mi to nie po drodze .... zaproponowałem jutro na co chętnie przystała, a dodatkowo zaproponowałem coś więcej co ją zaintrygowało, ale nie będę nikomu tym dupy teraz zawracał bo to jeszcze nic pewnego.
Cały dzień miałem dzięki temu dobry humor, w krótkich spodenkach i koszuli delektowałem się smakiem oranżady - tej takiej mega zajebistej, którą można było kupować w sklepiku szkolnym po w-fie za 5 tysięcy ... to były czasy .... myślałem o niej wylegiwałem się na słońcu popijałem też wodę z lodem i cytryną ... pięknie - opaliłem sobie twarz - podobno mężczyźni opaleni są bardziej atrakcyjni - nigdy nie uważałem się za playboya (zawsze zastanawiałem się co kobiety do mnie ciągnie) ... ale teraz jako