środa, 16 stycznia 2013

wróciłem ... gorszy niż w 2012 ... ogarnij mnie


Zniknąłem ... hah oj naiwności czemu kochasz mnie bardziej niż ktokolwiek i chyba jako jedyna zawsze będziesz przy mnie ....

Kocham Was. Kocham na maksa. Do kobiet mówię... do kobiet, które w moim życiu pełnią rolę ważną i ważniejszą ...


sobota, 3 listopada 2012

blondynka która rozkurwiła mój kosmos / pomóżcie


Po pierwsze - przepraszam. Nie było mnie tu, ale nie dlatego, że zapiłem czy może dlatego, że randki, że praca, że znajomi ....

Znacie mnie już trochę - ponad rok już tutaj jesteśmy razem i czytacie mnie więc plus minus wiecie jak wygląda moje życie ... 

trochę bajkowo - trochę smutno - trochę coś tam ... bez szału. 

W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że już nigdy nie będę w stanie się zakochać, że już nigdy nikt nie zawróci mi w głowie. Te myśli nie pojawiły się z dupy. Poznawałem bardzo dużo kobiet i żadna nie miała w sobie czegoś co intrygowałoby mnie na tyle by zostać przy niej ... Oczywiście była ta moja, ale jej dziwne, mylące zachowania w końcu przyniosły efekt i dałem sobie z nią spokój. 

No i stało się...

piątek, 5 października 2012

obojętność, w którą sam wierzę ...



Niesamowite - widziałem się ponownie z nią. Dwa, czy trzy razy. Wiem, wiem, nie ma żadnego wstępu tylko od razu jadę z grubej rury, ale sorry nie będę Was zamęczał....

chyba jest mi obojętna. chyba wszystko stało się nieważne.

Poznałem inną. Cudna. Opiekuńcza. Gorąca. Niesamowita... spędziliśmy razem kilka dni, jeden wspólny wyjazd. Trochę ognia tu, trochę tam .... i co... nie kręci mnie.

Musiałem więc zobaczyć się z moją wymarzoną by popatrzeć i zrozumieć czy ona wrażenie na mnie zrobi... i dupa. nie zrobiła.

Chyba się kurwa popsułem... do tego poznałem kilka dziewczyn, które zajmują się zawodowo fitnessem ... i hmmm


wtorek, 28 sierpnia 2012

i'm mentally dating you


no niesamowicie mnie ten tekst rozbawił ... szczególnie, że jakoś pasuje chyba do mnie
dziś w tej sytuacji, w takiej konfiguracji, tak jak dziś jak teraz gdy widzę siebie przez pryzmat moich żenujących wyczynów na przestrzeni ostatnich dwóch, może trzech lat ....


pisała do mnie znowu ... zaczepiłem i zareagowała ...



czwartek, 9 sierpnia 2012

weź mnie kurwa kochaj - porno i duszno ...


 bo jak inaczej ...
to będzie post o przemijaniu ... i miłości - niesamowite co...? pewnie spodziewaliście się tutaj przepisów na zupę, ale nie nie nie, dziś nie będę opowiadał jak zrobiłem schabowe, o nie dziś powiem o cyckach ...

właściwie nie będzie o cyckach wyjątkowo ...
choć nadal je lubię ...


środa, 18 lipca 2012

zakładnik fabryki mitów ...


sam już nie wiem.
gdzie podział się mój racjonalizm. złe dni mam chyba - przecież to nie może być ten wiek kiedy przeżywa się swoją pierwszą miesiączkę ...

nie chcę już wracać do pustego mieszkania. życie, które mam zmienia się, czas płynie, a konsekwencje podejmowanych decyzji pojawiają się błyskawicznie.

zostawiłem życie na zastępstwo. te koleżanki bez sensu, te spacery i kolacje bez przyszłości dłuższej niż dwa miesiące na siłę ...


poniedziałek, 2 lipca 2012

Nigdy z Tobą nie będę "Szowinisto-Romantyku" - czyli strzał z bliskiej odległości


Minęło trochę czasu ... tak lepiej jest, dystans znajduję w tym co piszecie. Nawet nie jesteście świadome jaka to siła dla mnie.

Widywałem się z nią ... najpierw obiad, który zmienił się w spacer z kolacją, a finalnie zakończył się kolejnym dwugodzinnym spacerem i tak zaczynając o 12'stej żegnaliśmy się po 2'giej w nocy ...

Tydzień później znowu się widzieliśmy, śmialiśmy się piliśmy wino - to był czas euro więc zaczepialiśmy ludzi rozmawialiśmy z nimi - jak było? cudownie, po prostu idealnie ...