Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 listopada 2012

blondynka która rozkurwiła mój kosmos / pomóżcie


Po pierwsze - przepraszam. Nie było mnie tu, ale nie dlatego, że zapiłem czy może dlatego, że randki, że praca, że znajomi ....

Znacie mnie już trochę - ponad rok już tutaj jesteśmy razem i czytacie mnie więc plus minus wiecie jak wygląda moje życie ... 

trochę bajkowo - trochę smutno - trochę coś tam ... bez szału. 

W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że już nigdy nie będę w stanie się zakochać, że już nigdy nikt nie zawróci mi w głowie. Te myśli nie pojawiły się z dupy. Poznawałem bardzo dużo kobiet i żadna nie miała w sobie czegoś co intrygowałoby mnie na tyle by zostać przy niej ... Oczywiście była ta moja, ale jej dziwne, mylące zachowania w końcu przyniosły efekt i dałem sobie z nią spokój. 

No i stało się...

czwartek, 9 sierpnia 2012

weź mnie kurwa kochaj - porno i duszno ...


 bo jak inaczej ...
to będzie post o przemijaniu ... i miłości - niesamowite co...? pewnie spodziewaliście się tutaj przepisów na zupę, ale nie nie nie, dziś nie będę opowiadał jak zrobiłem schabowe, o nie dziś powiem o cyckach ...

właściwie nie będzie o cyckach wyjątkowo ...
choć nadal je lubię ...


środa, 18 lipca 2012

zakładnik fabryki mitów ...


sam już nie wiem.
gdzie podział się mój racjonalizm. złe dni mam chyba - przecież to nie może być ten wiek kiedy przeżywa się swoją pierwszą miesiączkę ...

nie chcę już wracać do pustego mieszkania. życie, które mam zmienia się, czas płynie, a konsekwencje podejmowanych decyzji pojawiają się błyskawicznie.

zostawiłem życie na zastępstwo. te koleżanki bez sensu, te spacery i kolacje bez przyszłości dłuższej niż dwa miesiące na siłę ...


niedziela, 20 maja 2012

kochaj mnie - kochaj nim stracę wszystko dla innej


 ciepło się zrobiło ...

więcej jeżdżę na rowerze, więcej biegam, ćwiczę więcej ...

czasu mam pod dostatkiem i korzystam z niego - raz w sposób zdrowy, raz wręcz odwrotnie - znów zacząłem pić ...

nie mam czasu by urządzać dom na działce nad morzem, tuje mi się dwie nie przyjęły ... trawa z rolek się nie przyjęła ...


środa, 24 sierpnia 2011

serce mi bije szybciej i pęknie w sobotę wieczorem

siedziałem jak gdyby nigdy nic ... wieczorem pracując w excelu nad jakimiś ważnymi z punktu widzenia biznesu sprawami ...

ja nie wiem nawet jak to napisać ... pamiętacie tą dziewczynę, od której wszystko się zaczęło? Z którą spędzałem tak wiele czasu, w sposób tak naturalny, że chcąc to opisać brakuje słów, bo wszystko co zostanie napisane będzie zbyt banalne ...

wrócę do niej za chwilę ale najpierw ... pokażę Wam kolejną z dziwną szczęką (wyjaśniałem o co chodzi w poprzednim poście), która jest w moim typie .... oto Keira ... (na koniec posta polecę Wam mega dobry film z nią)

niedziela, 26 czerwca 2011

pupy i inne - warsaw fashion week

Wstałem, prysznic, 45 min biegania, prysznic i do sketch'a. Tak w mega skrócie wyglądał mój poranek. Zjadłem sałatkę obejrzałem Formułę i generalnie byłem gotowy by ruszać dalej ...

Znajomi byli na Warsaw Fashion Week czy jak to się nazywa ;) więc i ja poszedłem. Poznałem dwie przemiłe dziewczyny,  które same w moim imieniu zaprosiły się na kawę. Jedna to włoszka (i szczupła do tego szok :P), a druga to niemka i też nie wyglądała jak Helga. Usiedliśmy i rozmawialiśmy sobie o tym, jak jest w Warszawie, gdzie można się pobawić - cudne popołudnie ...

cudne do czasu ...

piątek, 24 czerwca 2011

Mam obserwatorki 3 jestem gwiazdą z czerwonymi kolanami

wyszedłem spokojnie, nie spiesząc się zbytnio, z domu wyszedłem ;) ... miałem pograć godzinkę, grałem półtorej w squash'a ... wracam do domu, włączam kompa by sprawdzić czy przyszły maile informujące o tym ze zeszła mi rata kredytu hipotecznego, równocześnie odkręcając wodę pod prysznicem ...

z kompa puściłem muzykę i poszedłem się moczyć - wracam, myślę hmmm bloga sprawdzę, a co skoro już go mam to napiszę coś jeszcze ....

patrzę ...

środa, 22 czerwca 2011

jej nie było, ale było dziecko

zadzwoniła i powiedziała, że jednak nie możemy się spotkać - źle się czuje ... problem z żołądkiem ... ok jestem w stanie w to uwierzyć bo znam ją i wiem, że takie problemy miała i ma do nich skłonności .... spotkałem się z kumplem. Jakiś czas temu urodziła mu się córka. Lubił dymać kiedyś, tak jak ja zupełnie, aż w końcu z jedną z lasek wpadł ... chociaż nigdy nie nazwał tego wpadką. Wpadł z piękną brunetką, mają piękną córkę ... aż miło było popatrzeć. Prawdę mówiąc, zazdrościłem chyba tego widoku domu - domu w znaczeniu rodziny oczywiście, a nie karykatury architektonicznej niczym z prospektu JW Construction. Nie ważne.
do brzegu ...